cd…nasz wyjazd w Beskidy

Droga do Szczyrku
Kłopoty zaczęły się niestety przy pierwszym większym wzniesieniu na szlaku w kierunku Szczyrku. Erni przekonał się niestety bardzo boleśnie, że zakup nowych butów przed wyprawą w góry nie był najlepszym pomysłem. Po zdjęciu nowych nabytków Campusa naszym oczom ukazały się zmasakrowane stopy małego diabła.

Szczawiu zawnioskował, aby rany opalić zmagazynowaną w plecakach czystą. Numer taki widział w Rambo i tam to podobno zadziałało tak więc metoda była sprawdzona i skuteczna, przynajmniej według niego.

cd…

 

Beskidy
Plan był prosty – dwa tygodnie urlopu, cel Beskidy, motocykl, dobra ekipa i dobra zabawa. Jak na razie wszystko przebiegało sprawnie. Tani nocleg znaleźliśmy od razu, Internet to jednak super narzędzie. Kilka minut klikania i spośród setek wyników dla zapytania nocleg Szczyrk, nocleg Ustroń , kwatera Żywiec znaleźliśmy faworyta. Cena była stosunkowo niska. standard ze zdjęć wydawał się świetny. Zostało tylko ustalić z chłopakami termin i zapakować się na moto.

Wyjazd w Beskidy opowiadanie

1
Było już po zmierzchu gdy całą kompanią zajechaliśmy na parking przed pensjonatem. Panorama Szczyrku rozciągająca się pod nami prezentowała się cudownie. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że można jednak znaleźć tani i jednocześnie pięknie usytuowany nocleg w Beskidach. Chłopaki zaczęli ściągać swoje klamoty z motocykli i rozprostowywali kości po kilkugodzinnej podróży.

Ze Szczecina wyjechało nas 3 – Erni – najstarszy i najmniejszy – mały diabeł, który na swoim ogromniej Kawasaki wyglądał trochę jak dziecko na zbyt dużym rowerze.
Szczaw – jego młodszy brat, chociaż z Ernim różnili się jak dzień i noc jeśli chodzi o wygląd, charaktery mieli bardzo podobne, obaj tak samo lubili dobrą zabawę ale też obaj tak samo umieli się w niej zatracić. Głowy mieli tak samo słabe. Noclegu w Beskidach szukał właśnie on. No i byłem ja – powody całej wycieczki, „musk operacji” albo „doktor zło” jak określili to pozostali.